Tu ks. Michał z Ekwadoru pisze

przez | 26 lipca, 2025

Szczęść Boże!
Tu ks. Michał z Ekwadoru pisze.

Od ostatniego listu minęło już sporo ponad pół roku.

Na początku serdecznie dziękuję za Waszą pamięć, modlitwę i wsparcie.
Wszystkiego tego jest dużo i wszystkiego tego doświadczam — i tutaj, i doświadczyłem w czasie urlopu w Polsce. Bóg zapłać!

Inwestycje

Zacznę od przedstawienia niektórych inwestycji. Obiecałem to jeszcze będąc w Polsce.

  • Część zebranych ofiar poszła na pomoc przy budowie domu dla jednej z rodzin.
    To ci, którzy mieszkali w domu, gdzie były tylko kawałki ścian i dach.
    Zamiast podłogi – klepisko, zamiast całych ścian – folia lub tkanina.
    Zaraz po powrocie – jeszcze przed spotkaniem się z nimi – zobaczyłem w historii WhatsAppa, że własnym sumptem wymurowali część brakujących ścian.
    Ale jeszcze sporo im zostało do ukończenia.
    Dzięki Waszemu wsparciu są bliżej celu. Bóg zapłać!
  • Wasza ofiarność pomogła również przy zakupie ponad setki krzeseł do jednego z ośrodków rekolekcyjnych naszej diecezji.
    Ośrodek wymaga gruntownego remontu i pełnego wyposażenia, by mógł być wykorzystywany w pełni.
    Już teraz odbywają się tam jednodniowe spotkania parafialne i dekanalne — czasem uczestniczy w nich nawet 200 osób.

Kaplice i ołtarze

Bierzemy się również za upiększanie kaplic — zaczynamy od ołtarzy.

Niektóre z nich wyglądają nie tyle biednie, co po prostu źle: beton z dziurami, źle pomalowany, czasem wyłożony małymi płytkami ceramicznymi…
Do poprawy przewidzianych jest kilkanaście z nich.

Ołtarz to jeden ze znaków obecności Chrystusa w Liturgii.
To miejsce przyniesienia przez Niego ofiary.
To nie tylko „stół Wieczerzy Pańskiej”, ale przede wszystkim Krzyż.
Chrystus na nim umiera, tutaj składa siebie w ofierze za nas i ofiaruje Ojcu.

Jeśli rozumiemy, że trzeba dbać o czystość miejsc, osób i narzędzi przy osobach z otwartymi ranami,
to tak samo rozumiemy, że taki też powinien być ołtarz, na którym Chrystus kładzie swoje rany.

Ołtarz jest święty, bo należy do Boga.
I tylko do sprawowania liturgii jest przeznaczony.

Prace w kaplicach

Udało się też wspomóc jedną kaplicę w budowie.
Będzie to jedna z większych kaplic w naszej parafii.
Już mają postawioną konstrukcję ze słupów żelbetowych, ściany na wysokość około 1 metra oraz dach.
Dalsze prace: dokończenie ścian, zrobienie podłogi, budowa ołtarza.

Zaangażowanie wiernych

O kaplice dbają przede wszystkim mieszkańcy wiosek.
To oni podejmują decyzję o ich budowie, remoncie, malowaniu.

Dwa tygodnie temu, grupa wiernych w San Eduardo powiedziała, że trzeba pomalować kaplicę i zmienić dach.
Dołożyłem jeszcze remont ołtarza. Koszty niemałe.
Mówię:
– Ja remontuję ołtarz, wy malujecie ściany, a z dachem zobaczymy.
Oni:
– Dobra, Ojcze!

Ołtarz i ambonę zrobiliśmy w trzy dni, jeszcze przed odpustem.

Z okazji odpustu Matki Bożej Szkaplerznej były też wybory „Księżniczki Dzieciątka Jezus”.
Te wybory często związane są ze zbiórką ofiar (pisałem o tym kiedyś).
No i ludzie uzbierali tyle, że starczyło i na malowanie, i na nowy dach.

W innej wiosce chodziło o odnowienie kaplicy i remont dzwonnicy.
I tam również wystarczył niewielki impuls finansowy — całą resztę wspólnota zebrała i zrealizowała prace.

Takich przykładów można mnożyć — także o chęci budowy kaplic w kolejnych dwóch miejscach.

Zmiany w parafii

U nas w parafii szykują się zmiany.

Mój proboszcz we wrześniu wyjeżdża na studia do Rzymu — na trzy lata.
Będzie studiować prawo kanoniczne, potem wróci.

Nasza diecezja jest młoda — ma trochę ponad dwa lata.
Biskup organizuje struktury i kadry.
W związku z wyjazdem proboszcza, przyjdzie prawdopodobnie nowy ksiądz.

Jeszcze nie wiemy kto — ale wybór nie jest wielki: jest nas tutaj tylko 32 księży, z czego część została proboszczami w zeszłym roku.

Kilka tygodni temu powstała nowa parafia (wcześniej była to tylko filia), a w planach jest budowa jeszcze jednej.

Podziękowanie

Jeszcze raz serdeczne Bóg zapłać za pomoc, modlitwę, ofiarność.
Z modlitwą
ks. Michał